News


28-08-2011

Tenisowe wspomnienie z Chorwacji

powiększ zdjęcie
Jak co roku w okresie wakacji tak i w tym wyjechaliśmy na obóz sportowy. Tym razem gościliśmy w dalekiej Chorwacji, a dokładnie na półwyspie Istria w kompleksie wypoczynkowym Lanterna.

 

Nasza przygoda rozpoczęła się już w drodze do Chorwacji. Zwiedzaliśmy urokliwe miasteczko Piran (Słowenia) położone nad samym brzegiem Adriatyku oraz chorwacki Novigrad, miasto usytuowane na skale. Na miejsce dotarliśmy w godzinach popołudniowych. Po zakwaterowaniu i rozpakowaniu bagaży wybraliśmy się na spacer wokół ośrodka oraz odbyliśmy pierwszą odprawę podając uczestnikom plan obozu.

 

Każdy dzień rozpoczynaliśmy wczesną pobudką, już o 7.00 wstawiając się na porannym rozruchu. Następnie szybkie śniadanko i o godzinie 8 wszyscy byli już na korcie.

Prócz codziennych zajęć tenisowych uczestnicy szkolili swoje umiejętności gry w koszykówkę, piłkę nożną i inne gry zespołowe w ramach zajęć ogólnorozwojowych. Przeprowadzone zostały także testy sprawnościowe, w których to dzieci wykazały maksimum zaangażowania rywalizując ze sobą, kto będzie miał lepszy wynik. Między treningami plażowaliśmy się i kąpaliśmy w ciepłych wodach Adriatyku.

Bardzo bogaty był także program wycieczek. Zwiedziliśmy kilka atrakcyjnych miasteczek (Pula, Rovinji, Porec), odbyliśmy rejs łodziami motorowymi na jedną z malutkich chorwackich wysepek, odwiedziliśmy także jaskinię Barredine z żyjącą tylko w dwóch miejscach na świecie rybą człowieczą.

 

Największą jednak atrakcją były trzy wyjazdy na turniej ATP do Umagu, gdzie na żywo mogliśmy podziwiać zagrania tenisowe z najwyższej półki, takich graczy jak: J.C. Ferrero, M. Cilic, T. Robredo, I. Ljibicic oraz wschodzącą gwiazdę światowego tenisa A. Dolgopolov, który został zwycięzcą tego turnieju potwierdzając tym samym swoje niesamowite umiejętności. Na wspaniałym tenisowym obiekcie położonym wokół laguny odbywała się prawdziwa uczta. Dzieci zrobiły wiele zdjęć z samymi zawodnikami oraz zdobły mnóstwo autografów.

Na koniec pobytu, tradycyjnie już rozegraliśmy własny turniej. Dzieci mogły sprawdzić swoje umiejętności, doskonalone w pocie czoła przez cały obóz.

Z roku na rok obozy przysparzają nam coraz to więcej emocji i wspaniałych wspomnień. Żal było wracać, cóż wszystko co dobre szybko się kończy. Cali i zdrowi oraz bogatsi o nowe doświadczenia tenisowe wróciliśmy do kraju.

Kolejna przygoda już za rok!!!